Pytania i odpowiedzi

Czy po wygaszeniu elektrowni jądrowych Niemcy będą importować więcej energii?

Niemcy od lat eksportują energię netto. Nie uległo to zmianie nawet w 2011 r., kiedy w w ciągu jednego tygodnia zamknięto osiem elektrowni jądrowych w Niemczech. W 2012 r. państwo powróciło już nawet do rekordowych poziomów eksportu energii elektrycznej, między innymi do Francji. W 2015 r. osiągnięto nowe rekordowe poziomy. Obecnie wykorzystanie odnawialnych źródeł energii wzrasta tak szybko, że elektrownie węglowe są bez szans, w związku z czym ceny hurtowe są niskie a eksport energii staje się coraz atrakcyjniejszy.

Niemcy od lat eksportują energię netto. Nie uległo to zmianie nawet w 2011 r., kiedy w ciągu jednego tygodnia zamknięto osiem elektrowni jądrowych w Niemczech. Energetyka jądrowa ma zostać zastąpiona przez OZE, efektywność energetyczną, a okresowo również przez paliwa kopalne.

Niemcy posiadają moce wytwórcze, które daleko przewyższają zapotrzebowanie na energię w tym kraju. Nawet po zamknięciu części elektrowni jądrowych w marcu 2011 r. Niemcy wciąż dysponowały konwencjonalnymi mocami wytwórczymi rzędu 100 tys. megawatów, przy rocznym szczycie zapotrzebowania sięgającym 80 tys. megawatów.

Na początku 2011 r. dyspozycyjne moce wytwórcze Niemiec, czyli te nie obejmujące słońca i wiatru, wyniosły 93 100 megawatów, z czego około 8 tys. megawatów wyłączono w marcu 2011. Według Federalnego Związku Przemysłu Energetycznego i Wodnego (BDEW), na przestrzeni sześciu ostatnich tygodni przed moratorium na energię jądrową ogłoszonego w połowie marca 2011 r., w Niemczech eksportowano średnio netto 90 tys. megawatogodzin dziennie, natomiast od 17 marca 2011 r. zaczęto importować średnio netto 50 tys. megawatogodzin dziennie.

W przyszłości, we wschodniej Europie, energia będzie najprawdopodobniej importowana z Czech, ale to nie z powodu niedoborów energii w samych Niemczech. Przyczyną jest raczej niemiecki rynek energii, który skupuje konwencjonalną energię tam, gdzie jest ona aktualnie najtańsza. Polsce czy Czechom nie przeszkadza, że muszą wspierać niemiecką sieć po wprowadzeniu moratorium na atom. Przeciwnie, ich głównym zmartwieniemgwałtowne spływy niemieckiej energii wiatrowej i słonecznej, które wypierają ich energię jądrową i węglową.