Pytania i odpowiedzi

Dlaczego przedsiębiorstwa energochłonne zwolnione są od dopłat do energii odnawialnej?

W 2003 r, trzy lata po wejściu w życie ustawy o źródłach odnawialnych z 2000 r., rząd niemiecki ustalił, że przemysł energochłonny konkurujący na rynkach międzynarodowych powinien być zwolniony z dopłaty do energii odnawialnej. Podstawą tej decyzji było niedopuszczenie do przeniesienia działalności tych przedsiębiorstw do państw o łagodniejszym ustawodawstwie podatkowym. Niestety, w ostatnich latach rząd niemiecki niepotrzebnie rozszerzył te ulgi na firmy, które nie konkurują na rynkach międzynarodowych, przez co zwiększył koszty ponoszone przez konsumentów indywidulnych oraz przez małe i średnie przedsiębiorstwa.

Przemysł energochłonny jest w dużym stopniu zwolniony z dopłaty na rzecz rozwoju OZE. Podczas gdy w 2015 r. niemal wszyscy użytkownicy płacili dodatkowe 6,4 centa za kilowatogodzinę, przedsiębiorstwa energochłonne płaciły tę sumę jedynie od pierwszej gigawatogodziny z tego, co skonsumują, przy założeniu, że koszt energii stanowi więcej niż 14% całości kosztów produkcji. Powyżej tej granicy, po przekroczeniu 100 GWh rocznie, przemysł energochłonny płaci niewielką dopłatę w wysokości 0.05 centa od całości skonsumowanej energii elektrycznej.

W 2015 r. zwolnione od dopłat przedsiębiorstwa przemysłowe skonsumowały 18% niemieckich dostaw energii, pokrywając w międzyczasie zaledwie 0,3% łącznych dopłat do energii odnawialnej. Rząd poszerzył katalog firm przemysłowych zwolnionych od dopłat, wskutek czego ich liczba zwiększyła się z niecałych 600 do ponad 2300. Krytycy wskazują na fakt, że wiele z tych firm nie konkuruje na arenie międzynarodowej (jak na przykład firmy świadczące usługi miejskiego transportu publicznego) i dlatego nie powinny kwalifikować się do zwolnień.

Podsumowując, energia elektryczna stanowi stosunkowo niewielką część kosztów produkcji w niemieckim przemyśle przetwórczym.